Agrobiomasa – czy warto mocniej na nią postawić?

Jerzy Biernacki
06.04.2021

Agrobiomasa, czyli odnawialne paliwo będące efektem produkcji rolnej, to prawdopodobnie najbardziej niedoceniane źródło energii w naszym kraju. Jest to o tyle zaskakujące, że przecież ponad połowę terytorium Polski zajmują użytki rolne, a to przekłada się na ogromną wręcz podaż tego paliwa. Dlaczego zatem agrobiomasa nadal nie jest powszechnie stosowana w energetyce? Jak można to zmienić? Dlaczego warto? Nad tym tematem pochylamy się w naszym artykule wraz z doradcą z firmy Schmid Polska.

Polska energetyka lekceważy agrobiomasę

Potencjał wykorzystania agrobiomasy w takich krajach, jak Polska, jest ogromny. Nie tylko z uwagi na łatwą dostępność płodów i odpadów rolnych, ale też dużą zmienność w zakresie opłacalności produkcji. Jest ona ściśle uzależniona od sezonu, warunków pogodowych, a w konsekwencji od cen w skupie. Zdarzają się więc lata, w których producenci mogliby skupić się na dostarczaniu agrobiomasy do celów energetycznych np. do zakładów przemysłowych, dzięki czemu nie dochodziłoby do jej marnotrawienia.

Brakuje jednak scentralizowanego systemu wykorzystania agrobiomasy. W praktyce jest ona eksploatowana wyłącznie na poziomie lokalnym, wręcz jednostkowym. Oznacza to, że np. słomę do celów grzewczych stosują wyłącznie indywidualni gospodarze posiadający specjalnie przystosowane do tego kotły – o zasadzie działania takich urządzeń piszemy w osobnym artykule na naszym portalu.

Agrobiomasa przegrywa nie tylko z innymi odnawialnymi źródłami energii, jak fotowoltaika, wiatraki czy biogazownie, ale nawet z biomasą drzewną. W naszym kraju wciąż brakuje zrozumienia dla potencjału energetycznego tego paliwa, które jest deprecjonowane i prawie w ogóle nie jest brane pod uwagę, jako realne wsparcie dla systemu produkcji energii w Polsce.

Czy agrobiomasa rzeczywiście jest tak problematyczna?

Głównym argumentem przeciwko szerszemu wykorzystaniu agrobiomasy jest ten mówiący, że mamy tutaj do czynienia z wyjątkowo kłopotliwym paliwem. Faktem jest, iż np. słoma czy owies nie oferują imponującej wartości energetycznej, są problematyczne w transporcie, załadunku i magazynowaniu. Te trudności można jednak dość łatwo pokonać m.in. poprzez automatyzację pracy kotłowni zasilanych agrobiomasą.

Nikt nie mówi też o tym, aby agrobiomasa stała się fundamentem polskiej energetyki. Śmiało natomiast może być traktowana w kategorii uzupełnienia np. popularnych systemów fotowoltaicznych czy farm wiatrowych – szczególnie na gruncie lokalnym.

Z uwagi na niską wartość opałową oraz problematyczny transport, agrobiomasa powinna być wykorzystywana przede wszystkim w instalacjach gminnych. Może np. zasilać kotłownie przemysłowe produkujące ciepło na potrzeby budynków użyteczności publicznej, uzupełniać biogazownie etc.

Dodatkową korzyścią byłoby wsparcie producentów

Gospodarze zyskaliby rynek zbytu na swoje płody, których nie opłaca im się sprzedawać w skupach z uwagi na bardzo niskie ceny. Rozwiązałoby to również problem zagospodarowania dużych ilości słomy, z którym boryka się wielu producentów w naszym kraju.

Bez wątpienia potrzebujemy dyskusji nad zwiększeniem potencjału wykorzystania agrobiomasy w polskiej energetyce – podobnej do tej, jaka od lat toczy się wokół biomasy drzewnej. Jest to o tyle ważne, że Polska musi przejść transformację energetyczną i przyspieszyć proces odchodzenia od paliw kopalnych.

Zgłoś swój pomysł na artykuł

Więcej w tym dziale Zobacz wszystkie