Dlaczego trwający kryzys energetyczny może być game changerem dla rynku biomasy?

Antoni Kwapisz
28.06.2023

Choć zagrożenie jest chwilowo zażegnane, to nie możemy mieć wątpliwości, że globalna sytuacja geopolityczna będzie mieć istotny wpływ na rynki energii. Aktualne spadki notowań cen gazu czy węgla nie świadczą o tym, że nie powtórzy się sytuacja z zimy 2022/2023. Pewne jest, że wszystkie kraje europejskie potrzebują indywidualnej strategii uniezależniania się od paliw kopalnych.

W Polsce stawiamy na OZE i atom, natomiast przejściowo – czyli w perspektywie kilkunastu lat – istotnym elementem systemu energetycznego może być biomasa. To zielone paliwo mocno zyskuje na trwającym kryzysie energetycznym, o czym przekonujemy w naszym artykule.

Przekonaliśmy się, jak ważna jest bezpośrednia dostępność nośnika energii

Kryzys energetyczny nauczył nas – a przynajmniej trzeba mieć taką nadzieję – że uzależnianie się od zewnętrznych źródeł nośników energii jest co najmniej ryzykowne. Wszyscy pamiętamy paniczne ruchy rządu kupującego węgiel gdziekolwiek, bez względu na jego jakość, który dziś zalega w portach na wybrzeżu.

Biomasa jest paliwem dostępnym lokalnie, a Polska jest jednym z jej największych producentów. Mając bezpośredni dostęp do nośnika energii warto z tego korzystać, również dlatego, że mamy gotowe instalacje termicznego przetwarzania biomasy i wciąż przybywa nowych (przede wszystkim w prywatnych przedsiębiorstwach).

Biomasa jest uznawana za OZE

Ważnym, a może nawet najważniejszym czynnikiem wpływającym na decyzje na polu energetyki zawodowej, są unijne regulacje. Komisja Europejska i Niemcy oficjalnie stawiają na OZE, mając na myśli przede wszystkim energetykę wiatrową i farmy fotowoltaiczne.

Wiadomo natomiast, że obecnie żaden kraj nie może bazować na zeroemisyjnej energetyce. Stąd liczne furtki, które umożliwiają państwom członkowskim dalsze inwestowanie w tradycyjne instalacje energetyczne – byle niskoemisyjne.

W ten opis idealnie wpisuje się biomasa, która wciąż jest oficjalnie wspierana na poziomie unijnych przepisów i uznawana za odnawialne źródło energii – dotyczy to zarówno biomasy rolniczej, jak i leśnej.

Duży potencjał energetyczny biomasy na terenach wiejskich

W Polsce od lat dyskutuje się o przełożeniu akcentów z energetyki centralnej na lokalną. Chodzi o to, aby tworzyć jak najwięcej mniejszych instalacji produkujących energię dla lokalnych społeczności. Wiele samorządów już poszło tą drogą, a hitem są tutaj instalacje biomasowe.

Biomasa bardzo dobrze sprawdza się na gruncie lokalnym, ponieważ jest dostępna „po sąsiedzku”. Ciepłownie i elektrociepłownie mogą ją pozyskiwać czy to od zakładów drzewnych, czy producentów rolnych. Wspomnijmy również o biogazowniach, które rozwiązują problem zarówno produkcji energii, jak i zagospodarowywania odpadów zielonych.  

Biomasa dziś stanowi około 14-15% polskiego miksu energetycznego, natomiast ten udział może się znacząco zwiększyć w niestabilnych warunkach politycznych, gospodarczych i ekonomicznych. Te nie tylko ograniczają możliwości korzystania z konwencjonalnych nośników energii, ale także mogą storpedować plany budowy instalacji OZE, nie wspominając o pierwszej polskiej elektrowni atomowej.

Zgłoś swój pomysł na artykuł

Więcej w tym dziale Zobacz wszystkie