Koniec LPG z Rosji

Piotr Kowalczyk
14.11.2025

Unia Europejska przyjęła 19. już pakiet sankcji na Rosję, w ramach którego m.in. wprowadza całkowity zakaz importu LPG, czyli bardzo popularnego paliwa, wykorzystywanego chociażby do zasilania ponad 2 milionów samochodów w Polsce. Czy kierowcy mają się czego obawiać?

Zakaz tuż za rogiem

Zakaz importu rosyjskiego LPG na terytorium Unii Europejskiej zacznie obowiązywać od 26 stycznia 2026 roku. Obecnie jesteśmy w okresie przejściowym, który ma dać importerom i dystrybutorom czas na znalezienie nowych źródeł gazu, zawarcie kontraktów i przygotowanie infrastruktury.

Czy zabraknie LPG na stacjach?

Taki scenariusz raczej nam nie grozi. Choć Rosja jest znaczącym dostawcą LPG to Polski, to nasz kraj już od dawna dywersyfikuje źródła tego gazu. W 2025 roku import z terytorium agresora odpowiadał za około 17% całkowitego wolumenu sprowadzanego LPG.

Głównym dostawcą propan-butanu do Polski jest dziś Szwecja (około 33% wolumenu). Sporo gazu importujemy też z Norwegii i Stanów Zjednoczonych, Holandii, Wielkiej Brytanii, Niemiec, Kazachstanu, a nawet z Gwinei Równikowej.

Gazu zatem nie zabraknie, natomiast można się spodziewać chwilowych wahań cen – nie tyle z uwagi na zakończenie importu z kierunku rosyjskiego, co na środek sezonu grzewczego, kiedy to zwyczajowo rosną ceny LPG na stacjach benzynowych.

Zgłoś swój pomysł na artykuł

Więcej w tym dziale Zobacz wszystkie