
Kotły węglowe nieprzypadkowo bywają nazywane „śmieciuchami”. Określenie to nawiązuje do silnie zakorzenionego w naszym społeczeństwie zwyczaju spalania w kotle wszystkiego, co tylko może zająć się ogniem – w tym gazet. Warto natomiast wiedzieć, że używanie tych ostatnich w roli opału nie jest dobrym pomysłem, o czym więcej przeczytasz w naszym poradniku.
Palenie gazetami to popularne rozwiązanie, zwłaszcza wśród osób, które mają dostęp do dużych ilości makulatury. Pół biedy, gdy są to gazety wydrukowane na białym papierze. Gorzej, gdy do kotła trafiają gazety kolorowe.
Używanie takiego „opału” bardzo szybko skończy się zabrudzeniem komina. Tusze i kleje tworzą sadzę oraz osady, które nie tylko ograniczają średnicę komina, ale też mogą zająć się ogniem i wywołać pożar w przewodzie kominowym.
Inną konsekwencją spalania gazet w kotle węglowym jest zwiększona produkcja toksycznych spalin, a w przypadku niewydajnej wentylacji pomieszczenia – śmiertelnie groźnego tlenku węgla.
Warto również mieć świadomość, że spalanie gazet powoduje wytrącanie się wilgoci, która przyspiesza korozję elementów kotła węglowego.
Nie trzeba całkowicie rezygnować ze spalania gazet w kotle. Można ich używać do rozpalania właściwego paliwa, ale tylko w niewielkich ilościach. W tym celu zawsze sięgaj po gazety wydrukowane na białym papierze – nigdy kolorowe. Pamiętaj też o obowiązkowym czyszczeniu komina spalinowego – w przypadku kotła węglowego należy przeprowadzać tę czynność nawet 4 razy do roku.