Turcja odkryła ogromne złoża gazu. Co to oznacza dla tego kraju?

Marek Szydełko
26.10.2020

Odkrycie złóż gazu lub ropy naftowej zawsze rozpala wyobraźnię, a szczególnie, gdy mówimy o bardzo zasobnym źródle tych cennych paliw. Niedawno sensacyjne informacje dotarły do nas z Turcji. Ten kraj ogłosił, że znalazł złoża gazu ziemnego pod dnem Morza Czarnego i ma to być największe jak dotąd odkrycie w historii Turcji. Pierwsze szacunki wskazują na to, że kraj rządzony przez Recepa Erdogana ma realną szansę na całkowite uniezależnienie się od dostaw gazu ziemnego.

Co wiemy o nowym złożu?

Na razie – stosunkowo niewiele. Musimy tutaj opierać się na oficjalnych komunikatach tureckich władz, które mogą być nazbyt optymistyczne i stanowić jeden z elementów gry politycznej. Póki co Turcja ogłosiła, że nowe złoże zostało znalezione około 100 mil morskich na północ od miasta Zonguldak – jest to północno-wschodni region kraju. Co ciekawe, niedaleko własne złoże gazu ziemnego odkryła Rumunia.

Zasobność złoża wstępnie szacuje się na około 320 miliardów metrów sześciennych. Jeśli to się potwierdzi, będziemy mieli do czynienia z absolutnie rekordowym odkryciem w historii Turcji. Władze tego kraju nie wykluczają również, że w pobliżu uda się znaleźć także kolejne, mniejsze złoża.

Istotne w tym wszystkim jest to, że Turcji bardzo zależy na ograniczeniu importu gazu ziemnego, ponieważ znacząco obciąża to budżet państwa. Tylko w całym 2019 roku Turcja kupiła gaz o wartości około 41 miliardów dolarów. Jeśli rzeczywiście odkryte złoże będzie tak zasobne, jak podają władze, będzie to oznaczać w praktyce możliwość nie tylko uniezależnienia się od importu, ale wręcz rozpoczęcia eksportu gazu do innych krajów.

Tureckie władze zapowiadają, że chcą rozpocząć wydobycie gazu z nowego złoża najpóźniej do 2023 roku.

Zgłoś swój pomysł na artykuł

Więcej w tym dziale Zobacz wszystkie

Ważne: Użytkowanie Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Szczegółowe informacje w Polityce prywatności.