Polska uniezależni się od węgla do 2050 roku?

Taki przynajmniej jest plan, który zakłada, że w 2050 roku polska energetyka ma być w pełni uniezależniona od wydobycia węgla. Już teraz można jednak ogłosić, że te wyliczenia są zbyt optymistyczne i tytułowy scenariusz na pewno się nie sprawdzi. Nasz kraj nie może, ot tak, zrezygnować z węgla, a już na pewno nie w tempie narzuconym przez wiele innych krajów unijnych.

Polska maruderem Europy?

Plan uniezależnienia się od węgla do roku 2050 brzmi ambitnie, ale blednie w porównaniu z wytycznymi, jakie przyjęły inne kraje. Dla przykładu: Szwecja zamierza zrezygnować z węgla do roku 2022, Francja chce to zrobić o rok wcześniej, z kolei Austria, Włochy i Wielka Brytania deklarują, że uniezależnią się od „czarnego złota” do roku 2025.

Nie zapominajmy jednak, że wymienione kraje są na znacznie wyższym poziomie rozwoju gospodarczego i mają za sobą lata inwestowania w alternatywne źródła energii. Polska pod tym względem ma wiele do nadrobienia, o czym najlepiej świadczą dane podsumowujące aktualny obraz naszej energetyki.

Węgiel i długo, długo nic

Polska energetyka produkuje nieco ponad 40 gigawatów energii elektrycznej. Aż 32 gigawaty pochodzą z elektrowni węglowych, z czego 22,5 gigawata to efekt spalania węgla kamiennego, a 10,5 gigawata węgla brunatnego. Dla porównania: odnawialne źródła energii generują w naszym kraju moc około 7 gigawatów. Niecały 1 gigawat pochodzi z instalacji gazowych.

To właściwie wszystko wyjaśnia. Wystarczy przeanalizować twarde dane, by zrozumieć, dlaczego nie jesteśmy w stanie w szybkim tempie zrezygnować z elektrowni węglowych. Pojawiające się postulaty, by Polska odrzuciła węgiel do roku 2030 (jak chcą ekolodzy z Greenpeace), zdają się być całkowicie oderwane od rzeczywistości. Nie zapominajmy przy tym, że węgiel to nie tylko energia, ale też tysiące miejsc pracy.

Oczywiście nasz kraj potrzebuje długofalowego programu stopniowego odchodzenia od węgla. Wymaga tego fatalny stan powietrza, a także bliska perspektywa wyczerpania się krajowych zasobów tego surowca.

Ponadto chluby Polsce nie przynosi fakt, że największy truciciel Europy znajduje się właśnie w naszym kraju. Mowa o Elektrowni Bełchatów, która emituje około 37 milionów ton dwutlenku węgla i pod tym względem zdecydowanie dystansuje inne elektrownie na Starym Kontynencie.

 

Zgłoś swój pomysł na artykuł

Więcej w tym dziale Zobacz wszystkie

Ważne: Użytkowanie Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Szczegółowe informacje w Polityce prywatności.