Wciąż nie wiemy, kto ostatecznie utworzy nowy rząd. Pewne jest natomiast, że politycy z każdej strony sceny zapowiadają dalsze zamrożenie cen energii, przynajmniej dla gospodarstw domowych i odbiorców wrażliwych.
Na czele przyszłego rządu prawdopodobnie stanie Donald Tusk, którego bliski współpracownik, Andrzej Domański, zadeklarował utrzymanie mechanizmu zamrożenia cen prądu. Jest to bardzo kosztowne rozwiązanie dla budżetu państwa, natomiast rzeczywiście chroniące gospodarstwa domowe przed szokowymi podwyżkami.
Domański stwierdził, że ceny zostaną zamrożone na pół roku. Co później? Prawdopodobnie czeka nas powrót do stawek rynkowych zgodnie z taryfami zatwierdzanymi przez Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki.