
Mokry, zalegający przez dłuższy czas śnieg, który w pewnym momencie zamienia się w bryłę lodu, to częsty problem obserwowany przez właścicieli instalacji PV zamontowanych na dachu budynku. Pojawia się pytanie: czy taka śnieżna czapa, która może ważyć kilkaset kilogramów, zagraża bezpieczeństwu modułów? Odpowiedzi poszukamy w naszym poradniku.
Współczesne panele PV charakteryzują się wysoką odpornością na nacisk, dlatego zalegający na nich śnieg nie powinien spowodować np. pękania modułów. Co innego konstrukcja wsporcza: ta, jeśli jest solidna, także powinna być niewrażliwa na dodatkowe obciążenie, natomiast różnie z tym bywa.
Jeśli instalację wykonała profesjonalna ekipa, dach budynku jest solidny, a panele markowe, to raczej nie masz się czym przejmować – zalegający przez kilka czy kilkanaście dni śnieg nie powinien wyrządzić żadnych szkód (choć oczywiście ograniczy wydajność paneli i zredukuje Twoje zyski z posiadania instalacji PV).
O pozbyciu się warstwy śniegu zalegającego na panelach PV warto pomyśleć w momencie, gdy warstwa jest bardzo gruba, a śnieg zamienił się w lód. W takiej sytuacji całkowita masa białej czapy może być tak duża, że lepiej będzie ją usunąć – i dla bezpieczeństwa samych modułów, i konstrukcji dachu.
Nie rób tego samodzielnie. Zatrudnij ekipę specjalizującą się w pracach alpinistycznych, która poradzi sobie z tym zadaniem szybko, bezpiecznie i bez ryzyka uszkodzenia instalacji oraz samego dachu. Oczywiście ma to sens tylko wtedy, gdy prognozy nie wskazują, aby w najbliższym czasie nadeszła odwilż.