Niemcy żegnają się z węglem

Piotr Kowalczyk
18.03.2019

To już pewne. Do roku 2038 Niemcy zaprzestaną produkcji energii elektrycznej z węgla kamiennego i brunatnego. Datę tę wypracowano podczas obrad tzw. komisji dekarbonizacyjnej, powołanej do wyznaczenia ram procesu odchodzenia od węgla w niemieckiej energetyce.

Burzliwe negocjacje

Niemcy od dawna sygnalizowały, że zamierzają całkowicie zrezygnować z elektrowni węglowych. Problem w tym, że plany rządu nie wszystkim się spodobały. W Niemczech działa bardzo silne lobby węglowe, reprezentowane przede wszystkim przez przedstawicieli landów górniczych. Ostatecznie udało się wypracować kompromis.

Przedsiębiorstwa i samorządy, które ucierpią z powodu rezygnacji z energii elektrycznej produkowanej z węgla kamiennego i brunatnego, otrzymają federalne rekompensaty. Na ten cel przygotowano ogromny budżet.

Obrady tzw. komisji dekarbonizacyjnej były bardzo burzliwe i trwały ponad 20 godzin. W końcu udało się określić datę całkowitego odejścia od węgla kamiennego i brunatnego, co ma nastąpić do roku 2038. To ambitniejszy plan, niż pierwotnie zakładano. Według wcześniej podawanych informacji Niemcy miały porzucić elektrownie węglowe dopiero w latach 40. XXI wieku.

Rok 2038 jest datą graniczną. Komisja nie wyklucza jednak, że rezygnacja z węgla w sektorze energetycznym może nastąpić nawet trzy lata wcześniej. Wszystko zależy od postępów w stopniowym odchodzeniu od tego paliwa. Raporty na ten temat mają być publikowane w roku 2026, 2029 i 2032.

Niemcy sporo ryzykują

Nie wszyscy wiedzą, że Niemcy płacą obecnie najwyższe rachunki za prąd w całej Europie. To może dziwić, zwłaszcza w kontekście kraju, który korzysta z bardzo rozwiniętych technologii energetycznych. Przypomnijmy jednak, że Niemcy już wcześniej zapowiedziały wyłączenie swoich elektrowni jądrowych, co ma nastąpić w roku 2022.

Nasuwa się zatem pytanie: co dalej? Skoro nie atom i nie węgiel, to w jaki sposób Niemcy chcą zapewnić sobie bezpieczeństwo energetyczne, a swoim obywatelom oszczędzić dalszych podwyżek cen już i tak bardzo drogiego prądu?

Niemiecki rząd ma ambicje, aby nasi zachodni sąsiedzi stali się wzorcowym przykładem wykorzystania odnawialnych źródeł energii. Niemcy chcą stawiać przede wszystkim na elektrownie wiatrowe, ale także zasilane biomasą i gazem ziemnym. Warto trzymać kciuki za powodzenie tego eksperymentu, bo jego wyniki niewątpliwie będą drogowskazem dla innych państw europejskich, w tym Polski.

Zgłoś swój pomysł na artykuł

Więcej w tym dziale Zobacz wszystkie

Ważne: Użytkowanie Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Szczegółowe informacje w Polityce prywatności.