Ukraina zwiększy zapasy gazu przed zimą 2019/2020

Tej decyzji można było się spodziewać, zwłaszcza w obliczu wciąż bardzo dużych napięć na linii Kijów-Moskwa. Ukraiński Naftogaz poinformował, że przed zimą 2019/2020 zostaną zwiększone rezerwy gazu ziemnego. Ma to być forma zabezpieczenia na wypadek nieprzyjaznych działań Rosji. Historia uczy, że ukraińska zapobiegliwość nie jest wcale na wyrost.

20 miliardów metrów sześciennych gazu

Taką rezerwę przed zimą 2019/2020 zamierza zgromadzić w magazynach ukraiński Naftogaz. Do tej pory standardowo Ukraińcy szykowali na zimę około 17 miliardów metrów sześciennych gazu. Wzrost wynosi więc 3 miliardy metrów sześciennych. Władze Naftogazu mówią wprost, że obawiają się prowokacji ze strony Rosji, które mogłyby wywołać kryzys gazowy na Ukrainie.

Dodatkowo warto zwrócić uwagę na kluczową kwestię. Otóż z końcem 2019 roku przestanie obowiązywać 10-letni kontrakt pomiędzy Naftogazem a Gazpromem. Nie wiadomo kiedy uda się zawrzeć nową umowę. Mało tego: nie wiadomo, czy do takiego porozumienia w ogóle dojdzie przed rozpoczęciem sezonu grzewczego. Oliwy do ognia dolał nawet Władimir Putin. Rosyjski prezydent powiedział, że jest sobie w stanie wyobrazić fiasko rozmów między Gazpromem a Naftogazem, co dodatkowo rozbudziło niepokój po stronie ukraińskiej.

Wsparcie Komisji Europejskiej i mocne żądania Gazpromu

W rozmowach między oboma koncernami wezmą udział również przedstawiciele Komisji Europejskiej. Scenariusz, w którym Rosja wstrzymuje dostawy gazu na Ukrainę jest abstrakcyjny, ale mógłby mieć fatalne reperkusje dla całej Europy – w końcu aż 25% gazu trafiające  na Zachód jest przesyłane przez terytorium Ukrainy.

Tymczasem Gazprom od dawna pracuje nad tym, aby zrezygnować z tranzytu swojego surowca przez Ukrainę. Pomóc mają w tym gazociągi Nord Stream 2 oraz Turkish Stream.

W rozmowach ze stroną ukraińską Gazprom wytacza potężne działa. Pojawiają się sugestie, że powodzenie negocjacji może być uzależnione od zgody Ukrainy na anulowanie kar zasądzonych przez Trybunał Arbitrażowy w Sztokholmie po rosyjskiej agresji na Krym.

Zgłoś swój pomysł na artykuł

Więcej w tym dziale Zobacz wszystkie

Ważne: Użytkowanie Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Szczegółowe informacje w Polityce prywatności.