Polska odwraca się od rosyjskiego gazu

Dywersyfikacja dostaw błękitnego paliwa jest najważniejszym zagadnieniem związanym z polskim bezpieczeństwem energetycznym. Przez dekady Polska była praktycznie uzależniona od kaprysów Gazpromu, ale to się sukcesywnie zmienia. Najnowsze szacunki zakładają, że już w 2023 roku większość gazu będziemy pozyskiwać z innych źródeł.

Coraz mniej gazu z Rosji

Jeszcze w 2016 roku Polska była niemal całkowicie uzależniona od gazu ze wschodu. Rosyjskie dostawy realizowane przez Gazprom stanowiły blisko 89% krajowego importu! Nic dziwnego, że każde napięcie polityczne skutkowało niepokojami na giełdzie i powrotem dyskusji o konieczności przyspieszenia prac nad dywersyfikacją dostaw błękitnego paliwa.

Ten proces dzieje się na naszych oczach, o czym najlepiej świadczą twarde dane. Na koniec 2018 roku udział rosyjskiego gazu w portfelu dostaw Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa wyniósł już „tylko” 66,8% i w ciągu roku zmniejszył się o 6,4%.

PGNiG zapowiada, że to dopiero początek uniezależniania się od gazu ze wschodu. Spółka zakłada, że w 2023 roku większość importowanego do Polski błękitnego paliwa będzie pochodzić z rynku europejskiego (tutaj wielkie nadzieje wiążemy przede wszystkim z Baltic Pipe z Morza Północnego) oraz z USA, skąd importujemy skroplony gaz LNG do gazoportu w Świnoujściu.  

Co z rosyjskim kontraktem?

Oczywiście Polska nie może całkowicie zrezygnować z importowania rosyjskiego gazu, ponieważ wiązałoby się to ze złamaniem postanowień długoletniej umowy. PGNiG zapowiada jednak, że do 2023 roku zmniejszy odbiór błękitnego paliwa do minimum wskazanego w tzw. kontrakcie jamalskim.

Budowanie sieci dostaw gazu z innych rynków pozwoli nam zupełnie odciąć się do Gazpromu już po wygaśnięciu umowy z rosyjskim monopolistą. Wymaga to jednak zawarcia wieloletnich kontraktów z innymi partnerami – przede wszystkim z USA oraz Norwegią.

Polski rząd szczególną nadzieję pokłada w projekcie Baltic Pipe, który ma zostać zakończony w czwartym kwartale 2022 roku. Wówczas to gazociąg z Morza Północnego zapewni nam dostawy błękitnego paliwa przez terytorium Danii. Polska podpisała już w tej sprawie umowę dwustronną z duńskim rządem.

Zgłoś swój pomysł na artykuł

Więcej w tym dziale Zobacz wszystkie

Ważne: Użytkowanie Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Szczegółowe informacje w Polityce prywatności.