Polska idzie na zwarcie z Brukselą w sprawie unijnego celu redukcji emisji

Mateusz Nowak
24.08.2025

Komisja Europejska nie chce się cofnąć ani o krok, tymczasem Polska – wspierana przez inne kraje – zapowiada, że odrzuci propozycję ograniczenia emisji gazów cieplarnianych o 90 proc. do 2040 roku (względem poziomu z 1990 roku). Ministerstwo Klimatu i Środowiska uważa ten cen za nierealistyczny. Szykuje się więc ostry konflikt między Warszawą a Brukselą.

Polska chce ograniczać emisję, ale nie w tak szaleńczym tempie

Według polskiego resortu, nawet najambitniejsze krajowe plany redukcji zakładają jej ograniczenie o maksymalnie 74–76 procent. Z kolei średnia unijna nie przekracza 80 procent. Nie ma zatem podstaw, aby sądzić, że uda się dojść do celu wyznaczonego przez Komisję Europejską – a już na pewno nie w takich krajach jak Polska, mocno zapóźnionych energetycznie i wciąż w dużej mierze uzależnionych od węgla.

Komisja Europejska w odpowiedzi na takie głosy proponuje nowe narzędzia wspierające realizację celów klimatycznych, w tym rynek kredytów węglowych, elastyczne podejście sektorowe do redukcji emisji oraz możliwość sprzedaży pozwoleń na emisję przez podmioty zajmujące się trwałym składowaniem CO₂. Są to jednak tylko rozwiązania przejściowe, w dodatku grożące dalszym wzrostem zadłużenia państw członkowskich.

Przypomnijmy również, że cel na 2040 rok ma być tylko etapem przejściowym. Ambicją Komisji Europejskiej jest osiągnięcie przez Unię całkowitej neutralności klimatycznej do 2050 roku.

Zgłoś swój pomysł na artykuł

Więcej w tym dziale Zobacz wszystkie