Powstanie centralny rejestr palenisk domowych

Polskie ciepłownictwo stoi węglem – również na poziomie gospodarstw domowych. Szacuje się, że w naszym kraju mamy około 3,5 miliona prywatnych instalacji zasilanych paliwami stałymi, przede wszystkim węglem kamiennym. Rząd chce, aby te dane były bardziej precyzyjne, dlatego padła propozycja stworzenia centralnego rejestru palenisk domowych – na wzór samochodowego CEPiK-u. Taki rejestr ma powstać do końca 2020 roku.

Skąd ten pomysł?

Centralny rejestr palenisk domowych ma przede wszystkim pomóc w walce ze smogiem oraz ubóstwem energetycznym. Skoro nie wiadomo, ile polskich gospodarstw korzysta z przestarzałych instalacji grzewczych, trudno oszacować skalę wydatków na programy ekologiczne. Bazujemy na domysłach i szacunkach, co utrudnia również dotarcie do konkretnych osób, które mogą być potencjalnie zainteresowane przejściem na inny system grzewczy – np. gazowy.

O utworzenie takiego rejestru swego czasu apelowały władze 15 gmin zrzeszonych w Metropolii Krakowskiej. Ich zdaniem nie można prowadzić żadnego skutecznego programu promocji ekologicznych źródeł ciepła, jeśli nie wiadomo, ile polskich gospodarstw domowych rzeczywiście opala kotły węglem.

Pilotażowy program ewidencjonowania palenisk domowych ruszył już w 9 polskich gminach, a jego koszt – około 8,8 miliona złotych – finansuje Narodowe Centrum Badań i Rozwoju. Będzie to punkt wyjścia do stworzenia rejestru dla całego kraju.

Dzięki bazie domowych palenisk urzędnicy będą mogli efektywniej zachęcać potencjalnych beneficjentów do udziału w takich programach, jak „Czyste powietrze”. Nie jest również tajemnicą, że rejestr ma być bronią w walce z przestarzałymi instalacjami, które są główną przyczyną fatalnej jakości powietrza w naszym kraju. Obecnie wielu właścicieli tzw. kopciuchów korzysta z nich bez żadnej kontroli, również ignorując lokalne przepisy zakazujące opalania kotłów węglem.

Kto to wszystko sprawdzi?

Pojawia się jeszcze pytanie, w jaki sposób mają być zbierane dane do rejestru? Tutaj kluczową rolę do odegrania będą miały samorządy ewidencjonujące paleniska domowe (chociażby w oparciu o udzielone pozwolenia na budowę). Pomóc mają również… kominiarze. Podczas kontroli przewodów kominowych będą oni ewidencjonować kotły na paliwa stałe i przekazywać te dane do centralnej bazy.

Zgłoś swój pomysł na artykuł

Więcej w tym dziale Zobacz wszystkie

Ważne: Użytkowanie Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Szczegółowe informacje w Polityce prywatności.