Czy biomasa może zastąpić gaz ziemny?

Mariusz Siwko
12.12.2018

Gaz ziemny przez wiele lat był i wciąż jest najbardziej pożądanym paliwem grzewczym. To się jednak powoli zmienia, głównie z powodu rosnących cen błękitnego paliwa oraz buntu przeciwko wysokim opłatom dystrybucyjnym. Prywatni inwestorzy, a także zakłady produkcyjne, szukają alternatywy dla gazu, ale nie chcą też rezygnować z wygody. Czy te interesy jest w stanie pogodzić biomasa?

Biomasa ma szerokie zastosowanie w energetyce

Nie wszyscy wiedzą, że biomasa to dziś jedno z podstawowych paliw stosowanych w polskim sektorze energetycznym. Oczywiście jej udziały są o wiele niższe niż węgla kamiennego, ale to będzie się sukcesywnie zmieniać. Powód jest prosty: coraz ostrzejsze przepisy środowiskowe powodują gwałtowny wzrost cen energii, a zahamować można go wyłącznie poprzez zwiększanie wykorzystania paliw odnawialnych – w tym właśnie biomasy.

O tym, jak duże korzyści przynosi stosowanie biomasy w formie paliwa energetycznego, doskonale wiedzą już właściciele prywatnych budynków. Kotły pelletowe są bardzo wygodne w eksploatacji, ich obsługa nie jest tak uciążliwa, jak tradycyjnych kotłów węglowych. Gdy dodamy do tego atrakcyjną cenę paliwa, względy ekologiczne oraz czystość panującą w kotłowni, to zyskamy obraz źródła ogrzewania, które jest bardzo ciekawą propozycją dla każdego inwestora.

Podobnie zresztą jest w sektorze przedsiębiorstw. Firmy modernizujące swoje kotłownie coraz częściej decydują się na wykorzystanie w niej kotła do spalania biomasy – nie tylko pelletu, ale też np. zrębków, słomy czy drewna. Ma to uzasadnienie ekonomiczne, a ponadto nie powoduje drastycznego wzrostu uciążliwości obsługi kotłowni.

Gaz ziemny jest paliwem prawie idealnym, ale…

Niestety jego zasoby się kończą. Nie oszukujmy się: gdyby gaz ziemny był paliwem odnawialnym, to nikt nie zaprzątałby sobie głowy innymi nośnikami energii. Trzeba bowiem docenić ogromne zalety tego paliwa: wysoką kaloryczność, bezproblemową obsługę urządzeń grzewczych, pewność dostaw. Jednak za około 100 lat (na tyle szacuje się potencjał zasobów rosyjskich) przestanie to mieć jakiekolwiek znaczenie.

W tym kontekście tworzy się ogromna przestrzeń do wykorzystania biomasy, czyli paliwa w 100% odnawialnego, taniego, a w Polsce również łatwo dostępnego. Nie zapominajmy również o kwestiach ekologicznych. Fatalna jakość powietrza prędzej czy później zmusi nas do przejścia na czystsze paliwa, a skoro gazyfikacja kraju nie postępuje tak szybko, jak byśmy sobie tego życzyli, pozostaje nam szukanie alternatyw. Jedna jest tuż pod nosem i jest nią właśnie biomasa.

Zgłoś swój pomysł na artykuł

Więcej w tym dziale Zobacz wszystkie