Uziom otokowy zrobiony raz a dobrze, czyli ile centymetrów w głąb

Uziom otokowy układa się jeden raz, w tygodniu, w którym wokół budynku jest jeszcze otwarty wykop. Potem zostaje zasypany i przez następne trzydzieści lat nikt go nie zobaczy. Wszystkie decyzje o głębokości, przekroju i sposobie połączeń zapadają więc w ciągu jednego dnia i są w praktyce nieodwracalne.
Warto wiedzieć, które z nich mają realne znaczenie, bo część wynika z normy, a część z praktyki wykonawczej, o której norma milczy.
Głębokość wynika z wilgotności, nie z mrozu
Przyjmuje się, że uziom otokowy układa się na głębokości około osiemdziesięciu centymetrów, poniżej strefy przemarzania. Uzasadnienie podawane zwykle na budowie brzmi: żeby nie zamarzł. To skrót myślowy, który prowadzi do błędnych decyzji przy gruntach nietypowych.
Prawdziwym powodem jest wilgotność. Rezystancja uziemienia zależy przede wszystkim od rezystywności gruntu, a ta od zawartości wody. Warstwa wierzchnia wysycha latem i przemarza zimą, więc jej rezystywność zmienia się w ciągu roku wielokrotnie. Poniżej strefy przemarzania wilgotność jest stabilna przez cały rok.
Konsekwencja praktyczna jest taka, że uziom ułożony zbyt płytko działa poprawnie przy pomiarach wykonanych jesienią po deszczach, a traci skuteczność w lipcu, w czasie suszy, czyli dokładnie w sezonie największej aktywności burzowej. Pomiar odbiorowy wykonany w niewłaściwej porze roku potrafi taką instalację przepuścić.
W gruntach bardzo suchych i piaszczystych, o wysokiej rezystywności, samo pogłębienie nie wystarcza i stosuje się uziomy pionowe wbijane głębiej albo zwiększa długość otoku. To sytuacja, w której warto wykonać pomiar rezystywności gruntu przed rozpoczęciem prac, a nie po zasypaniu.
Przekrój, grubość i odległość od ściany
Dla uziomów poziomych ze stali ocynkowanej przyjmuje się przekrój co najmniej dziewięćdziesięciu milimetrów kwadratowych przy grubości nie mniejszej niż trzy milimetry. Stąd popularność wymiaru trzydzieści na cztery, który daje sto dwadzieścia milimetrów kwadratowych.
Stosowana najczęściej bednarka 30x4 jest przy tym rozwiązaniem, w którym grubość ma znaczenie większe niż sam przekrój. Płaskownik szeroki i cienki ma większy stosunek powierzchni do objętości, więc szybciej traci powłokę cynkową i szybciej dochodzi do lokalnych przewężeń.
Odległość od ściany fundamentowej to zwykle około metra. Zbyt blisko oznacza układanie w gruncie nasypowym, zagęszczonym przy zasypywaniu wykopu, o innej wilgotności niż grunt rodzimy. Zbyt daleko komplikuje wyprowadzenia i zwiększa długość przewodów odprowadzających.
Sam otok powinien być zamknięty, czyli tworzyć pętlę wokół całego budynku. Uziom otwarty, ułożony tylko wzdłuż trzech ścian, ma wyraźnie wyższą rezystancję niż zamknięty o tej samej długości, bo o skuteczności decyduje nie sama długość materiału, tylko objętość gruntu objęta przez układ.
Układanie i to, co dzieje się przy zasypywaniu
Płaskownik układa się na dnie wykopu, na warstwie gruntu rodzimego, a nie na gruzie ani na materiale z rozbiórki. Kontakt z gruntem musi być bezpośredni na całej długości, więc nie stosuje się żadnych osłon, rur ani otulin.
Zasypywanie wykonuje się gruntem drobnym, zagęszczanym warstwami. Kamienie i gruz wrzucone bezpośrednio na płaskownik uszkadzają powłokę cynkową i tworzą wokół niego pustki, w których nie ma kontaktu elektrycznego. To najczęstszy błąd wykonawczy, popełniany przez ekipę, która nie wie, co układa, bo dla operatora koparki bednarka wygląda jak kawałek złomu.
Dlatego warto, żeby ktoś nadzorował zasypywanie pierwszej warstwy, albo żeby wykonać je ręcznie. To pół godziny pracy decydujące o skuteczności układu, którego nie da się już sprawdzić inaczej niż pomiarem.
Wyprowadzenia do przewodów odprowadzających wykonuje się w miejscach wynikających z projektu, zwykle w narożnikach i co kilkanaście metrów obwodu. Każde wyprowadzenie zabezpiecza się przed korozją na odcinku przejścia przez grunt oraz przez warstwę przy powierzchni, gdzie zmienna wilgotność działa najbardziej agresywnie.
Cztery rzeczy do zrobienia, zanim wykop zostanie zasypany
- Wykonaj pomiar ciągłości całego otoku, zanim ktokolwiek zacznie zasypywać. Przerwa wykryta na tym etapie kosztuje jedną złączkę.
- Sfotografuj przebieg z widocznymi punktami odniesienia, bo dokumentacja powykonawcza bywa jedynym śladem po tym, gdzie cokolwiek biegnie.
- Sprawdź złącza pod kątem użycia śrub ze stali nierdzewnej i zabezpieczenia antykorozyjnego. Złącze skorodowane przerywa ciągłość skuteczniej niż ubytek na odcinku.
- Ustal lokalizację złączy kontrolnych nad poziomem gruntu, w miejscach dostępnych, bo bez nich pomiar okresowy jest niewykonalny.
Wszystkie cztery mieszczą się w jednym popołudniu, a ich pominięcie oznacza instalację, o której przez trzydzieści lat nie będzie wiadomo nic poza tym, że gdzieś tam jest. Przy elemencie, którego zadaniem jest zadziałać raz, w chwili wyładowania, to zbyt duża niewiadoma.
Bednarka, złącza kontrolne i osprzęt do instalacji odgromowych wraz z danymi technicznymi znajdziesz na Onnimen. Parametry przywołane w tekście pochodzą z katalogu hurtowni Onninen.
Informacja prasowa